Skąd u pani zamiłowanie do biżuterii?
Już od dziecka rozwijałam w sobie te zdolności, wtedy wykonywałam ozdoby z koralików, kółeczek. Poszczególne elementy łączyłam w całość, tworząc kolczyki i naszyjniki. Potem miałam dość długą przerwę, dopiero po skończeniu szkoły wróciłam do zamiłowania. Pracowałam wtedy dla firmy, która sprowadzała naturalne perły, projektowałam więc biżuterię z pereł i łączyłam ją bursztynem i srebrem. Po pewnym czasie zaczęło mi jednak brakować profesjonalnego warsztatu. Rozpoczęłam studia na Akademii Sztuk Pięknych, gdzie poznałam technologię złotniczą. Potem zaczęły się pokazy i wystawy…
Trudno jest zgłębić warsztat złotniczy?
Każdy może go pojąć, wyuczyć się, ale trzeba siedzieć codziennie po kilka godzin i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Podstawą oryginalnej biżuterii jest jednak pomysł i dobry projekt. I właśnie na tym etapie trzeba się szczególnie wykazać.
Jakie narzędzia są niezbędne, żeby stworzyć biżuterię?
Najbardziej podstawowe to palnik i pilnik, ale żeby wykonywać bardziej skomplikowane formy, potrzeba już zaawansowanego sprzętu. Na koniec dochodzą specjalne polerki.
Jak wygląda proces produkcji biżuterii?
Zakupuję materiał w formie granulatu i w pracowni formuję go w sztabkę bądź blachę i z tego powstaje biżuteria. Oczywiście projekt jest najważniejszy, bo pod konkretny przygotowuję materiał. Moja biżuteria jest wykonywana ręcznie od początku do końca, nie jest to praca odlewnicza. Dlatego jest indywidualna i niepowtarzalna. Przeważnie wykonuję biżuterię w srebrze, ale bardzo często łączę ją również z nieszlachetnym materiałem, a efekt bywa zdumiewający. Swojego czasu projektowałam biżuterię z pleksi, a jest to materiał, który po podgrzaniu zmienia swój kolor, a nawet fakturę. W połączeniu ze srebrem wygląda bardzo efektownie.
Skąd czerpie pani inspiracje?
Z otoczenia, które bacznie obserwuję. Czasem może zainspirować mnie drobiazg, jak np. cień. Inspiracji poszukuję również w sztuce poszczególnych epok. Próbuję przenieść niektóre elementy do współczesności. Przeważnie jednak pomysły przychodzą z głowy, a jeden rodzi kolejne.

|
|
(79 pt.) |
|
(78 pt.) | |
|
|
(72 pt.) |
|
|
(53 pt.) |
|
(26 pt.) | |
|
|
(24 pt.) |
Komentarze:
MM
To jest najwspalnialsza osoba jaka w zyciu spotkałem.
(Skomentowano rok temu)