Niewiele lepiej było jednak także po 1989 roku…
W 1990 r. Walentynowicz wróciła do pracy w Stoczni Gdańskiej, chcąc uzyskać lepsze zaszeregowanie emerytalne. Przepracowała prawie rok, dostała wyższą emeryturę, ale dalej borykała się z problemami finansowymi i zdrowotnymi. Pozostała jednak nadal dawną bezkompromisow*ą Anną Walentynowicz, odrzucając wszelkie propozycje kombatanckiego „ustawienia się” .
Często powtarzała zdanie ks. Popiełuszki: nie sprzedawajmy ideałów za miskę soczewicy…
No właśnie, w tym sensie ona nigdy nie była politykiem i nie była „polityczna”, ponieważ traktowała sprawy publiczne w kategoriach czarno-białych. Nie podlegała koniunkturom politycznym i nigdy nie zrezygnowała z mówienia prawdy, nawet tej najbardziej niepopularnej.
Tuż przed katastrofą w Smoleńsku zapytałem Janusza Walentynowicza, kim dla niego jest jego matka jako postać publiczna. Odpowiedział: polską Joanną D’Arc. I coś w tym rzeczywiście jest – prosta robotnica po czterech klasach szkoły powszechnej, mająca niezwykłe wyczucie chwili i będąca w stanie podjąć się dziejowej misji. A potem tracąca wszystko… ale jednocześnie walcząca o całość, o wszystko!
dr Sławomir Cenckiewicz – historyk, publicysta, były pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, współautor głośnej książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. Specjalizuje się w dziejach polskiej emigracji politycznej oraz opozycji antykomunistycznej w PRL.
Łukasz Kaźmierczak – PRZEWODNIK KATOLICKI

|
|
(79 pt.) |
|
(75 pt.) | |
|
|
(69 pt.) |
|
|
(68 pt.) |
|
|
(51 pt.) |
|
(37 pt.) |