− Całe społeczeństwo powinno zrozumieć, że musimy ponieść koszt wychowywania dzieci. W zamian, w przyszłości otrzymamy dużo więcej, czyli po prostu silne rodziny, które pomogą rozwiązać problemy społeczne współcześnie pojawiające się w krajach europejskich – zwraca uwagę sekretarz generalny Europejskiej Konfederacji Dużych Rodzin ELFAC. Jednocześnie dobrze funkcjonujące państwo nie może narzucać rodzinie swoich rozwiązań w każdej, najdrobniejszej sferze jej życia. – Należy obdarzyć rodzinę większym zaufaniem. Dajmy jej prawo do decydowania o tym, jak wykorzysta środki i możliwości, które powinno zaoferować jej państwo. Dotyczy to zarówno obszaru ekonomii, jak i sfery wartości – przekonuje dr Paweł Wosicki. − Polityka wobec rodziny jest dobra, jeśli państwo oprócz tego, że zapewni jej odpowiednie warunki do rodzenia i wychowywania dzieci, będzie pamiętało także o rodzicach i dziadkach. Jednak wspierając rodzinę, państwo powinno w maksymalnie dużym stopniu uszanować jej autonomię – stwierdza prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
Biorąc pod uwagę te postulaty, wyraźnie widać ogromną potrzebę stworzenia sensownej polityki rodzinnej w Polsce. Eksperci ostrzegają, że jeśli nie zostanie wprowadzony właściwy system polityki, który będzie prorodzinny, to grozi nam pogłębiający się kryzys rodziny. W ślad za nim pojawić się może bardzo głęboki kryzys demograficzny, który pociągnie za sobą również kryzys gospodarczy. Wszystkie te sfery życia społecznego współistnieją bowiem ze sobą w systemie „naczyń połączonych”. Miejmy nadzieję, że świadomość tego ma również nowo wybrany przez Polaków prezydent. Artykuł ten pisany jest przed drugą turą wyborów. Niezależnie od tego, kto został głową państwa: Jarosław Kaczyński czy Bronisław Komorowski, warto postawić sobie pytanie, czy zadba on o politykę prorodzinną?
Kamila Tobolska Przewodnik Katolicki, nr 28, 2010 dodane przez: Ania Nogaj 2010-07-25 15:40:49
|
|
(79 pt.) |
|
(75 pt.) | |
|
|
(69 pt.) |
|
|
(68 pt.) |
|
|
(51 pt.) |
|
(37 pt.) |