Przykład Francji pokazuje, że odpowiednia polityka prorodzinna może zachęcić kobiety do rodzenia dzieci. Również w innych krajach naszego kontynentu mogłoby być podobnie. – Jeśli chodzi o sytuację rodziny w Europie, to głównym problemem jest to, że kobiety nie rodzą dzieci. Kiedy jednak podczas badań przeprowadzonych we wszystkich krajach europejskich zadano kobietom w wieku rozrodczym pytanie: Ile chciałabyś mieć dzieci?, odpowiedzi były zaskakujące. Matki chciałyby bowiem mieć więcej potomstwa, niż wychowują obecnie – zauważa Hiszpan Raul Sanchez, sekretarz generalny Europejskiej Konfederacji Dużych Rodzin ELFAC. − To dobre wyzwanie dla nas, aby poprosić rządy o usunięcie przeszkód, które im to uniemożliwiają i nie pozwalają młodym ludziom dobrze inwestować w rodzinę – przyznaje Sanchez. Według tych badań również Polki chcą mieć więcej potomstwa. Przyczynami, które sprawiają, że nie decydują się one na kolejne dziecko, są przemiany kulturowe i obyczajowe, ale również wysokie koszty wychowania i kształcenia. − Myślę, że szereg objawów kryzysu rodziny można tłumaczyć właśnie tym, że rodziny nie mają odpowiednich warunków oraz nie znajdują środków na to, żeby wychowywać dzieci – potwierdza Joanna Krupska.
Niechlubne przodownictwo
Uważam, że można zaryzykować twierdzenie, że jeśli potencjalni rodzice planując rozwój swoich rodzin, braliby pod uwagę jedynie racje ekonomiczne, dzieci byłyby dziś w Polsce rzadkością. Jak wynika bowiem z różnych raportów europejskich, polskie dzieci są obecnie najuboższymi dziećmi w Europie. − Raport OECD (red. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) z 2009 r. podaje, że wśród dzieci z 31 wysoko rozwiniętych i demokratycznych państw skupionych w tej organizacji, uboższe są tylko dzieci tureckie i meksykańskie. A przecież ubóstwo dzieci pokazuje jasno, że biedne są po prostu polskie rodziny – mówi prezes ZDR „Trzy Plus”. Jak przekonuje Krupska, ostatnie miejsce w Europie zajmujemy również jeśli chodzi o pomoc rodzinie. – Niestety, jesteśmy w Unii Europejskiej niechlubnymi przodownikami. Spośród wszystkich krajów na rodziny z dziećmi wydajemy najmniejszy procent PKB – stwierdza ze smutkiem.
Podobnie rzecz wygląda z tzw. zasiłkiem rodzinnym. Polska jako jeden z niewielu krajów Unii Europejskiej wprowadziła próg dochodowy uprawniający do jego otrzymywania. Dostaje go coraz mniej rodzin, bowiem próg ten od lat jest „zamrożony”, pomimo wzrostu płac i zwiększających się kosztów utrzymania. – W większości krajów europejskich wypłaca się zasiłki powszechne, to znaczy przysługujące wszystkim osobom posiadającym dzieci. Spośród kilku krajów, w których istnieje próg dochodowy, ten przyjęty w Polsce jest zdecydowanie najniższy. Pomimo kryzysu uważam, że próg ten powinien być koniecznie podniesiony. Nie można bowiem oszczędzać na dzieciach – apeluje Joanna Krupska.
dodane przez: Ania Nogaj 2010-07-25 15:40:49
|
|
(79 pt.) |
|
(75 pt.) | |
|
|
(69 pt.) |
|
|
(68 pt.) |
|
|
(51 pt.) |
|
(37 pt.) |